niedziela, 17 sierpnia 2014

Drink Arbuzowy

  Mam nadzieję, że upały nawiedzą nas jeszcze kilka razy, żebym mógł zjeść z przyjemnością coś słodkiego z soczystymi owocami i zimnymi lodami. Popiję wszystko lodowatą colą ze skórką z cytryny, a jeśli ona mnie nie orzeźwi, zrobię coś co zawróci mi w głowie. Coś z procentami. Moje domowe drinki to czysta amatorszczyzna, ale dlaczego nie? Widziałem barmanów przy pracy, ale moja wiedza na temat alkoholi i drinków jest znikoma. Przynajmniej w domu mogę poczuć się wyjątkowo, na przykład przygotowując takiego drina arbuzowego. Pomysł zrodził się niespodziewanie na widok marnującego się na kuchennym blacie owocu. Nikt już go nie chciał, wszyscy mieli dosyć, dlatego ja zmiksowałem jego wnętrze, przetarłem przez sito i połączyłem z czymś co da kopa. Nie był to kop powalający, takich unikam...


Składniki:
  • arbuz
  • sprite
  • lód
  • wódka
  • cytryna
  • cukier trzcinowy
  • mięta

Obierz arbuza i zmiksuj jego wnętrze. Przetrzyj przez sito. Schowaj sok do lodówki.
  Do szklanki wsyp płaską łyżeczkę cukru. Dorzuć plaster cytryny, kilka listków melisy i rozgnieć wszystko. Włóż lód.Wlej kieliszek wódki lub więcej. Nalej soku arbuzowego do połowy wysokości szklanki - w zależności od lubianej intensywności smaku owocu. Dopełnij sprite'm. Udekoruj! Pij! Smacznego!!
Letnie Orzeźwienie 2014

sobota, 16 sierpnia 2014

Tarta z Serkiem i Owocami

  Było wesele i już po weselu. Najadłem się za wszystkie czasy, trochę się napiłem i wyczerpałem zasoby chęci do tańca do końca, no zostawiłem trochę - na poranne pląsy w pokoju i pod prysznicem. Jeszcze kilkanaście dni, a powiem wakacje były i wakacji już nie ma, niestety. Było mnóstwo słodyczy, tłuszczy, opalania. Nie obyło się bez spalonej skóry i pożegnań. Drinki przy zachodzącym słońcu, godziny jazdy w upale. Pozostały wspomnienia, kilka zdjęć, piasek w trampkach. Szkoda, że to co dobre musi się kończyć. Trochę się poobijałem. Porobiłem trochę ciast. Kolejna szkoda w tym, że mało przepisów dodaję tutaj, ale żeby robić to często, trzeba mieć pieniądze. Kiedy ma się pieniądze, nie ma się czasu, a kiedy ma się czas to nie ma pieniędzy! Grrr! Trzeba korzystać ze wszystkich okazji zdobycia składników na ciasto. Miałem to szczęście, że w domu było trochę więcej jedzenia niż planowaliśmy, a żeby nic się nie zmarnowało zrobiłem parę słodkości. Na przykład ta tarta - z cienkim, kruchym spodem, warstwą serka waniliowego i pysznymi owocami jakie tylko lubicie. Robiłem ich już bardzo dużo - z malinami, truskawkami, borówkami albo mix. Co tylko przyjdzie na kubki smakowe!



Składniki:
  • mąka 250g.
  • masło 120g.
  • żółtko 1 szt.
  • cukier puder 3 łyżki
  • szczypta soli
  • woda zimna 2-3 łyżki

  • serek waniliowy 500g.
  • żelatyna 2 łyżeczki
  • trochę bitej śmietany


  Przesiej mąkę, puder na blat. Dodaj sól i masło. Posiekaj tłuszcz na małe kawałki, wielkości okruchów chleba. Dodaj żółtko, wodę - posiekaj chwilę i następnie zacznij zagniatać. Zrób to szybko.
  Posyp blat mąką i rozwałkuj ciasto. Nawiń je na wałek i przenieś do natłuszczonej formy. Przyciśnij ciasto mocno do formy i odetnij nadmiar. Nakłuj widelcem i wrzuć do zamrażalki.
  Nagrzej piekarnik do 190-200 stopni. Mocno schłodzone ciasto wyłóż papierem i zasyp suchym grochem, które zapobiegnie wyrastaniu i opadaniu ciasta. Wstaw do pieca na ok.10 min, kiedy brzegi ciasta zaczną robić się złote. Wtedy zdejmij papier z grochem i pozostaw formę ze spodem jeszcze na 5min. Wyjmij z pieca i wystudź.
  Do filiżanki wsyp żelatynę. Dodaj gorącą wodę - ok 2 łyżki, tylko tyle, a by ją rozpuścić. Wymieszaj dokładnie, aż się rozpuści. Dodaj łyżeczkę serka waniliowego - wymieszaj. Dodaj kolejną, wymieszaj. Kolejną, wymieszaj. Najlepiej będzie, kiedy serek będzie w temp. pokojowej. Dodawaj powoli mix z żelatyny i serka do pozostałego serka mieszając cały czas. Wylej masę na ostudzony spód. Wstaw do lodówki na kilka godzin. Posmaruj kremem lub bitą śmietaną i udekoruj ulubionymi owocami.


sobota, 2 sierpnia 2014

Biały Chleb z "Gry o Tron"


 Kto ogląda "Grę o Tron"? No kto, kto? Ja czekam z niecierpliwością na każdy odcinek, zazwyczaj z wywieszonym językiem. Czasami, jak tylko najdzie mnie ochota, czytam powieść George'a R.R. Martina obśliniając całe stronice. Uczty w jakich uczestniczą bohaterowie są po prostu majestatyczne. Mieszkańcy Westeros są skąpani w ciemnym i cierpkim winie, tłustych i treściwych pieczeniach, sosach z najróżniejszych warzyw. Cieszę się, że te opisy są tak obszerne, bo mogę nimi nacieszyć choć trochę zwisającego z kaloryfera tłuszczyku. Autor serii książek "Gry o Tron" napisał, że dania opisane w powieści po prostu wymyślił, ale jednak nie chce mi się wierzyć, że to co zawsze mnie tak cieszy podczas lektury i filmu jest tylko fikcją! Na szczęście są jeszcze ludzie dobrej woli na tym świecie, którzy w pocie czoła stwarzają przepisy dla takich leniwych pastuchów jak ja. Teraz mogę się cieszyć przepisami chociażby dlatego, że ludzie z HBO Polska nadesłali mi genialny prezent w postaci książki  z przepisami z serialu/książki, liścik zapraszający do śledzenia serialu oraz przepyszne ciastka cytrynowe. Do niczego nie musieli mnie namawiać. Ciastka nie widziały długo światła dziennego, a każdy odcinek serialu pochłaniałem nie później niż 12h od daty premiery. Ahhhh....



Składniki:
  • drożdże 1 1/2 łyżki suszonych drożdży
  • miód 1-2 łyżki
  • mąka pszenna 6 1/2 szklanki
  • ciepła woda 3 szklanki
  • sól gruboziarnista 1 łyżka
  • mąka kukurydziana 1/3 szklanki



  Dodaj drożdże i miód do ciepłej wody, dobrze wymieszaj. Nie muszą być całkowicie rozpuszczone. Dodaj mąkę i sól, zacznij wyrabiać ciasto.
  Przełóż ciasto na podsypaną mąką blat. Zagniataj całą ręką, podsypując mąką. Masa jest gotowa, kiedy po przyciśnięciu ciasta dołek się wyrówna. Ciasto leciutko się lepi.
  Nasmaruj miskę tłuszczem, ja nasmarowałem masłem.  Włóż tam ciasto i przykryj czystą ściereczką. Odstaw w ciepłe miejsce na 2h, aż podwoi wielkość lub wstaw na noc do lodówki, tam będzie rosło wolniej. Kilka dni w lodówce sprawi, że ciasto nabierze posmaku zakwasu.
Podziel ciasto na 3 części. Z każdej zrób gładką kulkę złączając luźne/brzydkie końcówki u spodu. Natrzyj wierzch bochenków mąką i zrób płytkie nacięcia. Ułóż w większych odstępach na blasze obsypanej mąką kukurydzianą. Odstaw na 40 minut do wyrośnięcia - bez ściereczki..
  Wstaw bochenki do pieca nagrzanego do 230 stopni na 30 minut, aż będą już miały ładny kolor. Warto wstawić blaszkę z wodą na dno pieca, para wodna doda chrupkości. Ja spryskiwałem piekarnik wodą co 8 min.
Ponieważ mój piekarnik mocno piecze, zmniejszyłem temperaturę do 200 stopni i piekłem chlebki ok 20 minut. Upieczone bochenki wydają pusty dźwięk po postukaniu palcem po ich spodzie. Jedz natychmiast! Z gulaszem, masłem lub miodem, albo wszystko na raz! :D
  Smacznego!



wtorek, 29 lipca 2014

Tort OREO

  Takie proste połączenie, a ile skradzionych serc. Albo je kochasz albo nienawidzisz, ja oczywiście ubóstwiam. Przetrwały już ponad 100 lat. W Stanach niezliczona ilość smaków na półkach sklepowych - z masłem orzechowym, toffi, arbuzem! Jami jami!!! Chce do Ameryki!!
 

Składniki:
Biszkopt: (przepis podstawowy, zrób z jednego jajka)
jajka 6
mąka pszenna 1 szklanka
kakao 2 łyżki
cukier 1 szklanka
proszek do pieczenia 1 łyżeczka

Spód:
ciastka OREO ok 250g.
masło 50g.

Masa:
śmietana kremówka 0,5l
jogurt naturalny 400g.
żelatyna 2 łyżki
cukier puder 3 łyżki
pokruszone ciastka OREO(opcjonalnie)

Krem maślany:
masło 120g.
cukier puder 300-400g.
kilka łyżek kremówki
ekstrakt waniliowy

Mirror Glaze (Glazura Czekoladowa):
żelatyna 2 łyżeczki
zimna woda 1/2 szklanki
kremówka 1/2 szklanki
cukier 3/4 szklanki
kakao 1/2 szklanki + łyżka

  Biszkopt: (20cm)
Białko oddziel od żółtka i zacznij je ubijać. W połowie ubijania dodaj cukier . Po dodaniu całości sprawdź ,czy białko jest sztywne (nie spływa z miski). Dodaj żółtko i dobrze zmiksuj. Przesiej mąkę z kakao i proszkiem do pieczenia i wymieszaj wszystko delikatnie łyżką.  Wlej do natłuszczonej formy i piecz przez ok 8-10min. w 170 stopniach. Ostudź.

Spód:(20cm)
  Zmiksuj ciastka w blenderze lub potłucz je w foliowym woreczku przy pomocy tłuczka. Połącz z roztopionym masłem. Do obręczy cukierniczej lub po prostu tortownicy włóż pokruszone ciastka z masłem i rozłóż równą warstwą. Wstaw do lodówki.

Masa:
  Wsyp żelatynę do filiżanki i zalej ją gorącą wodą - tyle, żeby ją przykryć. Mieszaj, aż wszystko się rozpuści.
  Jogurt przelej do miski i umieść na garnku z gorącą wodą. Podgrzewaj go, aż będzie ciepły i połącz z rozpuszczoną żelatyną. Ostudź.
  Mocno schłodzoną śmietanę ubij z cukrem pudrem na sztywno. Do jogurtu dodawaj po trochu śmietany, mieszając ciągle łyżką.

  Na schłodzony spód z ciastek wylej połowę masy. Nasyp pokruszone ciastka (ile chcecie) i wlej resztę masy. Przykryj ostudzonym biszkoptem z jednego jaja. Wstaw do lodówki na kilka godzin.

Krem Maślany:
  Ubijaj kilka minut miękkie masło. Dodawaj po trochu cukru pudru, wciąż miksując na najwyższych obrotach. Po dodaniu całości dodaj kilka łyżek kremówki - do uzyskania pożądanej przez Was konsystencji i smaku. Można dodać także ekstrakt waniliowy.
 
  Wyjmij z obręczy ciasto. Posmaruj je z każdej strony kremem i wyrównaj szpatułką. Schłodź i powtórz.




Glazura:
  Do połowy wody dodaj żelatynę, odstaw.

W rondelku wymieszaj resztę wody, śmietanę, cukier. Wstaw na ogień i zagotuj. Odstaw i dodaj napęczniałą żelatynę, wymieszaj do rozpuszczenia (b.szybko). Dodaj kakao i wymieszaj(b. szybko rózgą). Odstaw glazurę do wystygnięcia. Ma być lekko ciepła.

  Pokremowane ciasto włóż na 15min do zamrażarki. Wyjmij, umieść na kratce i oblej gęstą glazurą (filmiki dostępne w YouTube), wyrównaj szpatułką. Przenieś ciasto na talerz, kiedy glazura nie będzie już spływać. Udekoruj ciasto, schłodź. Smacznego!

sobota, 26 lipca 2014

Ciasto Czekoladowe Najlepsze

  Masz wyznaczony budżet. Za tę parę groszy możesz kupić mały kawałek mięska, dwa ziemniaczki i marchewkę albo trochę ciastek i może jeszcze jakiegoś loda. Co wybierasz? Dla mnie odpowiedź jest prosta - słodycze. Nie ma dnia, żebym nie zjadł czegoś o dużej zawartości cukru. Najbardziej lubię maczać Oreo w mleku ... delektować się ptasim mleczkiem... a jak nie ma nic w domu, po prostu wyżerać piekielnie słodką czekoladową posypkę mua mua muahaha! Czy pożeranie słodyczy dla Was także jest często całym obrzędem? Na przykład - najpierw wyjadasz czekoladę, a później czyste ptasie mleczko; otwierasz markizy i wylizujesz nadzienie; obgryzasz delicje, a później galaretkę... ahhhh. Nie wyjdzie mi to na dobre, ale co tam. Raz się żyje.
  To Ciasto Czekoladowe przyprawia mnie o zawrót głowy, a nawet lekkie, niekontrolowane dreszcze. Najlepsze zaraz po wyjęciu z pieca, kiedy skórka pachnie GENIALNIE, albo grając cierpliwego człowieka, kiedy nazajutrz jest już wilgotna. W obu przypadkach nie można mu się oprzeć. Uwielbiam z gorzką polewą czekoladową i gałką loda. NA GORĄCO PYSZOTA.


Składniki:
  • cukier 2 szklanki
  • mąka 3 szklanki
  • soda 2 łyżeczki
  • kakao 1/2 szklanki
  • sól 1/2 łyżeczki

  • gorąca woda 2 szklanki
  • olej 1 szklanka
  • ocet 2 łyżki


  Połącz suche składniki. Dodaj do nich wodę, olej ,ocet - wymieszaj dokładnie łyżkę. Wylej ciasto w natłuszczoną formę(prostokątna, może być też torownica). Wstaw do pieca nagrzanego do 175 stopni C. na 40 minut.
  Smacznego!



środa, 18 czerwca 2014

Babeczki z Kremem Waniliowym i Truskawką

  Przyznam szczerze i nieskromnie, że te Babeczki wyglądają pięknie. Zawsze robię parę zdjęć z bliska, żebym mógł naprawdę dokładnie przyjrzeć się tym łakociom. Starannie wyżłobiony krem przykrywający truskawkę wygląda jak dziesiątki śliskich zjeżdżalni po których lada moment zjedzie jakiś mały chochlik. Może nawet bakteria próchnicza, ale nie myślmy o słodyczach w tych kategoriach. Krem na bazie budyniu z prawdziwą wanilią jest kluczem do sukcesu, sposobem na naprawę naprawdę parszywego nastroju, a może nawet załagodzenie najgorszego konfliktu. Może nie tylko próchnica i nadwaga są skutkami konsumpcji cukru? Może to także uśmiech, radość i niekończące się zapomnienie... no, przynajmniej do ostatniego okruszka.


Składniki:
  • mąka pszenna 250g.
  • cukier 170g.
  • proszek do pieczenia 2 łyżeczki
  • soda oczyszczona pół łyżeczki
  • kakao 2 łyżki
  • szczypta soli
  • mleko 250ml.
  • olej 100ml. 
  • jajko

  • mleko 2 szkl.
  • mąka ziemniaczana 2 łyżki
  • mąka pszenna 3 łyżki
  • żółtko
  • wanilia
  • cukier 1 szkl.
  • masło 250g.

Babeczki:
  Połącz wszystkie suche składniki w jednej misce, a w drugiej mokre. Połącz je i wymieszaj rózgą lub mikserem - tylko do połączenia składników. Wlej ciasto do papilotek do 3/4 wysokości. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok 20 min. Ostudź.

Krem:
  Do garnka wlej mleko, dodaj ziarna wanilii lub laskę. Dodaj cukier, żółtko, mąki. Wymieszaj dokładnie i wstaw na średni ogień. Mieszaj cały czas, a kiedy zacznie gęstnieć odstaw. Na wierzch budyniu nałóż folię spożywczą, żeby nie powstał kożuch. Ostudź.
  Miękkie masło ubijaj kilka minut. Do tłuszczu dodawaj po łyżce budyniu w temp. pokojowej, miksując na najwyższych obrotach, Wstaw krem do lodówki.

  W ostudzonych babeczkach wykrój mały dołek. Do niego włóż truskawkę, nałóż krem. Smacznego!!



środa, 11 czerwca 2014

Tarta z Rabarbarem

  Co za dzień! Pełen doświadczeń, wypełniony całkiem smacznym jedzeniem i straconymi pieniędzmi. Nie zrozumcie mnie źle, pieniądze wydane na żarcie nigdy nie są stracone, lecz są jeśli popełnimy jakiś głupi błąd. Zacznę od początku!
  Już 20 lat mieszkam w Kaliszu, oddycham tym ciężkim powietrzem i truję się spalinami, a nigdy nie miałem okazji do pozwiedzania niedaleko położonego miasta jakim jest Ostrów. Tak, tak, byłem tam kilka razy w centrum handlowym, aaaaaale jest na 'wylotówce' także nie liczy się!
  Razem z Krystianem, który tysiące razy obszedł Ostrów wzdłuż i wszerz wybraliśmy się na busa, a że poprzedniego dnia pofolgował sobie po pracy i wypił jedno piwo, a następnie zarwał pół nocki siedząc na fejsie - zaspał. Wyszykował się z prędkością światła, a gdyby tego było mało, skończyła mu się kaska na koncie komórkowym. Mimo to, zdążyliśmy na nasz środek transportu, ale! Komunikujemy się normalnie, mówimy płynnie po polsku, a jednak nie zrozumieliśmy się! Miałem kupić dwa bilety, a kupiłem jeden! Żar lał się z nieba, dlatego bardzo ucieszyliśmy się z w miarę wygodnych foteli i błogiej klimy. Wtem słyszę: "szykuj bilety!". Cooo? Bileeetyyyy? "Mam tylko swój". Strach mi ścisnął tyłek. Pomyślałem - "ciekawe ile będzie kary...". Pani Kanarowa była bezkompromisowa i razem z Panem Kanarem podliczyli nas z niebywałym okrucieństwem. 104 zł - to był prawdziwy cios dla mojego portfela, ajajaj. Krystian dał całość, bo nie noszę takich bogactw przy sobie. Wypłaciłem resztkę kasy z banku i pufff! Po kasie! Żałoba trwała chyba z pół godziny...
  Ruszyliśmy na żarcie. Na głównym rynku znajduje się restauracja Sepia z wychwalanym przez Krystiana torcikiem bezowym. Rozsiedliśmy się wygodnie, zamówiliśmy po kawie, po lunchu i torciku z kremem cytrynowym i żurawiną. Oboje pracujemy w gastronomii, ale Krystian ma wyjątkowe 'zboczenie zawodowe'. Przypatrywał się wszystkiemu - kiedy, jak i co jest podane, czy jest wypucowane, i czy ma dobry smak. Wiadomo, ja też lubię sprawdzać pracowników różnych restauracji z tym, że mi jest trudniej podpaść. Kawa mrożona nie była kawą mrożoną, a Ciabatta z Camembertem, Gorgonzolą i Mozzarellą nie miała w sobie ani mozzarelli ani gorgonzoli. Plus taki, że Torcik był przepyszny i z pewnością kiedyś wrócę na kawałeczek lub dwa... Później tylko styraliśmy się idąc piechotą w pełnym słońcu na busa. Zapisałem sobie ten dzień w kalendarzu jako "Daniel Kacprzyk, czyli jak debilnie stracić 104 zł w jeden dzień". Ajajaj!

  Tartę z Rabarbarem zrobiłem dwa dni temu. Naprawdę mnie zaskoczyła. Myślałem, że nie będę w stanie jej zjeść, że będzie kwaśna, ciapowata i w ogóle beznadziejna. Po lekkim wystudzeniu ukroiłem sobie kawałek i spróbowałem... była pyszna... słodko-kwaśna... mmmm! Pod mięciutkim rabarbarem znajdował się delikatny kisiel z nutą wanilii. Przepis warty wypróbowania!


Składniki:
  • mąka 250g.
  • masło 125g.
  • żółtko 1 szt.
  • 2-3 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli
  • 2-3 łyżki cukru pudru


  • rabarbar 500-600g.
  • cukier 1 szkl.
  • cukier waniliowy/ziarna waniliii
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej




   Mąkę, puder, sól przesiej na blat. Dodaj masło i posiekaj je na malutkie kawałeczki. Następnie żółto i wodę, zagnieć szybko jednolite ciasto. Rozwałkuj je cienko, wyłóż natłuszczoną formę, dociśnij i usuń nadmiar ciacha. Zrób dziurki widelcem. Wstaw do zamrażalki na ok 10 min.
  Wytnij z papieru do pieczenia duży kwadrat, przykryj nim schodzone ciasto i wysyp nań ziarna grochu. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na ok 12 min.
  Rabarbar umyj, obierz z grubszych włókien. Pokrój na centymetrowe kawałki. Połącz z cukrem, mąką, wanilią i wymieszaj. Wysyp rabarbar na upieczony spód i wstaw do pieca, też do 200 stopni na ok.25 min, aż rabarbar zmięknie. Jeśli ciasto będzie się przypiekać zbyt mocno, przykryj je folią aluminiową. Ostudź, albo i nie ;) Smacznego!!! :D